„Uświadomienie sobie tego może być brutalne”: jak poradzić sobie z umierającą miłością

Najpierw pojawia się obojętność.

Potem milczenie, które wcześniej wydawało się niemożliwe.

Z czasem zaczynasz zauważać, że rozmowy są krótsze, dotyk rzadszy, a uśmiech mniej szczery.

Wciąż masz nadzieję, że to chwilowe.

Że wystarczy trochę wysiłku, trochę wspomnień, by wszystko wróciło na swoje miejsce.

Ale pewnego dnia budzisz się i czujesz, że coś się skończyło.

Nie ma już tego ciepła, które kiedyś płynęło naturalnie.

Zamiast tęsknoty pojawia się spokój.

Zamiast namiętności – dystans.

To wtedy przychodzi uświadomienie, że już nie kochasz.

I właśnie ta świadomość bywa najtrudniejsza.

Odkochiwanie się ma wiele twarzy.