Mój mąż ciągle się ze mnie naśmiewał, bo nic nie robię, a potem znalazł moją notatkę po tym, jak zabrali mnie na pogotowie

Przez lata byłam lekceważona i poniżana, dbając o dom i rodzinę. Dopiero incydent, który wylądował ze mną w szpitalu, sprawił, że mój mąż w końcu zauważył, że coś jest nie tak.

W tym roku mam 36 lat i jestem żoną Tylera, który ma 38 lat. Na zewnątrz wydawało się, że jesteśmy idealną rodziną, ale prawda była zupełnie inna. Kiedy Tyler znęcał się nade mną, kiedy nie czułam się dobrze, to była ostatnia kropla.

Wściekły mężczyzna krzyczy | Źródło: Pexels

Wściekły mężczyzna krzyczy | Źródło: Pexels

Niektórzy obcy, którzy znali mnie i mojego męża, nazywali nas „amerykańskim snem”. I w pewnym sensie nim był. Mieszkałam w wygodnym, czteropokojowym mieszkaniu z dwoma małymi chłopcami, zadbanym trawnikiem i mężem, który miał prestiżową posadę głównego programisty w studiu gier.

Tyler zarabiał wystarczająco dużo, żeby utrzymać nasz styl życia, więc zostałam w domu z dziećmi. Niestety, większość ludzi myślała, że ​​mam łatwo. Ale za zamkniętymi drzwiami czułam się, jakbym się dusiła.

Smutna kobieta siedząca na podłodze | Źródło: Pexels

Smutna kobieta siedząca na podłodze | Źródło: Pexels

Nie zrozumcie mnie źle, Tyler nigdy nie był agresywny fizycznie, ale jego słowa były ostre, wyrachowane i ciągłe, co czyniło go okrutnym. Wiem, że to nie usprawiedliwia ani nie twierdzę, że był lepszy, bo ból, który zadawał, nie był widoczny, ale przekonałem sam siebie, że przynajmniej da się go znieść.

następujący pakiet pagr

W naszym domu każdy poranek zaczynał się od narzekania, a każdy wieczór kończył się tyradą. Potrafił sprawić, że czułam się jak porażka, nawet gdy robiłam, co mogłam, żeby wszystko naprawić.

Nieszczęśliwa kobieta | Źródło: Pexels

Nieszczęśliwa kobieta | Źródło: Pexels

Jego ulubioną obelgą było to, że nie poskładał prania albo że obiad nie był dostatecznie ciepły.

„Inne kobiety pracują i wychowują dzieci. A ty? Nawet mojej koszuli szczęścia nie potrafisz utrzymać w czystości” – narzekał, a ja starałam się sprostać jego wymaganiom.

Ta koszula. Nigdy nie zapomnę tej cholernej białej koszuli z granatowym wykończeniem. Nazywał ją swoją „szczęśliwą koszulą”, jakby była jakąś świętą relikwią. Prałam ją już dziesiątki razy, ale jeśli nie wisiała dokładnie tam, gdzie oczekiwał, nagle byłam bezużyteczna.

Biała koszula | Źródło: Freepik

Biała koszula | Źródło: Freepik

Pewnego wtorkowego poranka wszystko się zmieniło.