Znasz tę osobę, która pyta łagodnym głosem: „Jak się masz?”, ale której spojrzenie w jakiś sposób Cię niepokoi? Czasami wszystko wydaje się normalne, a jednak Twój wewnętrzny głos podpowiada: „Coś jest nie tak”. Nie martw się, nie jesteś ani paranoikiem, ani przewrażliwieniem. Napięcia wkradają się w szczegóły, w to, co niewypowiedziane, w te subtelne niuanse, których nie odważymy się wypowiedzieć na głos. A najbardziej niepokojące jest to, gdy wszystko jest owinięte w ładny papier prezentowy.
Kiedy Twoja intuicja szepcze Ci „Uwaga”
Psycholog Carl Jung mówił o „cieniu własnego ja”, tej części nas samych, którą wolimy ignorować… i która czasami manifestuje się w naszych interakcjach z innymi. W życiu codziennym oznacza to, że osoba doświadczająca zazdrości, frustracji lub niepewności może ukrywać te uczucia pod społecznie akceptowalnym zachowaniem. Skutek? Powstaje rozbieżność między tym, co się mówi, a tym, co instynktownie odczuwa.
