Czy zauważyłaś kiedyś jasne plamy lub plamy przypominające wybielacz na bieliźnie i od razu zaczęłaś się martwić, że coś jest nie tak?
Prawda może Cię zaskoczyć: te plamy wcale nie są powodem do niepokoju, a wręcz przeciwnie – są naturalnym objawem zdrowego organizmu.
Wiele kobiet kwestionowało to zjawisko w internecie, często zakładając, że musi być ono związane z detergentem do prania, jakością tkanin, a nawet niewłaściwą techniką prania.
Jednak naukowcy i eksperci medyczni wyjaśniają, że przyczyna nie leży w pralce, ale w naturalnej chemii organizmu.

Dlaczego pojawiają się „plamy po wybielaczu”
Jaśniejsze plamy są wynikiem naturalnej kwasowości pochwy. Prawidłowy poziom pH pochwy zazwyczaj mieści się w przedziale od 3,8 do 4,5, co jest lekko kwaśne w porównaniu z neutralnym pH 7. Kwasowość ta pomaga utrzymać równowagę, zapobiega rozwojowi szkodliwych bakterii i wspiera ogólne zdrowie układu rozrodczego. Z powodu kwaśnego środowiska, wydzieliny z pochwy mogą czasami rozjaśniać lub odbarwiać tkaniny, tworząc plamy przypominające wybielacz na bieliźnie.
